„Z pamiętnika niemłodego pieniacza”

Cześć Marek!

Jednak nie wytrzymam i odniosę się do tego, co napisałeś Miłościwie Nam Panujący Prezesie w kontekście nowelizacji ustawy o weteranach…

Mówią, że jestem pieniaczem i tworzę sztuczne problemy. Pewnie mają rację – nie dbam o to. Jak każdy z nas lubię się takim, jaki jestem…

Mimowolnie wziąłem udział w tworzeniu tej ustawy o weteranach. Tzn. nie tylko tej, ale TEJ TAKŻE. Mimo tego, że otaczali mnie zawsze ludzie w swoim przekonaniu mądrzy, wykształceni, doświadczeni i doceniani, a ja praktycznie cała swoją służbę w Policji spędziłem na jednym, niskim stanowisku, to jednak kilku ministrów musiało pozmieniać przepisy wykonawcze z mojego powodu. Udało mi się też wpłynąć na kilka ustaw. Na niektórych zarządzeniach KGP też odcisnąłem swe piętno.

W  2010 r. MON na stronach swojego BIP opublikował projekt ustawy o weteranach. Tak, jak napisałeś MNP Prezesie, był to projekt MON i dotyczył tylko żołnierzy. Jako, że do projektu dokopałem się już po uzgodnieniach międzyresortowych, to widziałem odpowiedź MSWiA, z której wynikało, że ministerstwo nie przewiduje włączenia się do prac nad tą ustawą, bo nie jest zainteresowane tym, żeby f-sze posiadali status weterana. Kropka. W związku z powyższym wysłałem skargę do MSWiA, Premiera, Prezydenta, Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania. Wysłałem też skargę do RPO. Z wszystkich wymienionych temat podjął RPO (MNP Prezesie masz kopię moich dokumentów). Koncept Ustawy został zmieniony. Dziś wszyscy jesteśmy weteranami. Nie tylko żołnierze i pracownicy wojska. I wiesz co? Miałem w tym swój udział, z czego jestem dumny. A nasi przełożeni, czyli po części sympatycy bądź członkowie naszego stowarzyszenia lub nasi koledzy mieli, jak zwykle, wy _ _ _ _ _ e (admin)

Od lat walczyłem o to, żeby Ustawę zmienić na drodze nowelizacji. Kilkukrotnie prosiłem 01 KGP w raportach o to, żeby wyszedł z tzw. inicjatywą legislacyjną (zwrot przydaje się czasem w krzyżówkach tak, jak „władztwo policyjne” i „kontratyp ustawowy”) i doprowadził do zmiany przepisów w ten sposób, aby policjanci będący (używając języka naszych braci żołnierzy) w służbie czynnej, a starający się o otrzymanie statusu weterana, nie musieli przedstawiać zaświadczenia o niekaralności. Jest to zbieg przepisów  – ustawy o weteranach i ustawy o policji. Chciałem też, aby 5 dni urlopu przysługiwało wszystkim weteranom, a nie tylko tym, którzy nie są już funkcjonariuszami. Na pierwszy mój raport, w imieniu 01 KGP odpowiedział mi nasz kolega Sebastian – wtedy pełniący służbę w WKP BMWP – Komendant nie zgadza się z kwestią urlopu, ale podejmie inicjatywę w temacie zaświadczeń o niekaralności z KRK. Niestety kilka chwil później w naszym kraju zagościł narodowy socjalizm i po wyborach, zupełnie przypadkiem nastąpiły mocne przetasowania w apolitycznej Policji. Temat umarł. Do Pana dr 01 KGP raporty kierowałem jeszcze dwukrotnie, ale pozostały nie tylko bez echa, ale i bez odpowiedzi. To tyle.

Doczekaliśmy tzw. dużej nowelizacji ustawy. Jest dobra, wręcz bardzo dobra. Jak widać nie wszystkie oczekiwania środowiska policyjnego zostały spełnione. Należy się zastanowić dlaczego tak się stało. Ja uważam, że problem jest od lat ten sam. Bierność, inercja i marazm policjantów. W policji spotkałem wielu wspaniałych ludzi. Ale jednak większość tych, których poznałem, a którzy mieli wpływ na decyzje, to osoby Bierne, mierne, ale wierne. Słabo wykształcone i kiepsko przetarte życiowo. I kompletnie, ale to kompletnie nieinnowacyjne oraz bojaźliwe.

Jestem zakochany w Gruzji. A wśród Gruzinów jest taki jeden, co napisał „w ludziach cenię tylko odwagę, całą resztę można udawać”. Niestety te osoby, które w Policji mają wpływ na rzeczywistość, to papierowe tygrysy i stąd często bierze się niemożność rozwiązania prostych problemów.
Całusy

Artur Walczuk

Możesz również polubić…